Targi w Warszawie

    
Warszawa nie ma szczęścia do targów motoryzacyjnych. Już kilka imprez, zlokalizowanych w różnych obiektach, kończyło swój żywot po zaledwie kilku edycjach. Trudno również uznać za udany start nowej imprezy targowej pod nazwą Warsaw International Motor Show. Przypadł on na okres najmniej korzystny dla tego typu inicjatyw. Jeszcze dwa lata temu organizatorzy targów mogli liczyć na szeroki udział importerów i producentów samochodów, czy wielu firm z branży motoryzacyjnej. 
Dzisiaj, w obliczu zauważalnej recesji, tylko nieliczni zdecydowali się zaprezentować na stoiskach targowych. Zupełnie nieobecna była branża wyposażenia warsztatowego, co wynikało z koncepcji wystawienniczej, jaką przyjęło powstające stowarzyszenie (prezentowaliśmy je w nr 9
/01 Auto Moto Serwisu). Tak więc targi warszawskie już na starcie stały się imprezą lokalną, chociaż tłumy odwiedzających ją warszawiaków (zwłaszcza w dni weekendowe) świadczą, że również w tej formie jest ona w stolicy potrzebna. Przybyli na targi mogli, co prawda, odwiedzić zaledwie 55 stoisk, ale na kilku z nich można było zobaczyć prawdziwe nowości. Została pokazana nowa Toyota Corolla, która właśnie wchodzi na rynek, nowe Audi A4 Avant, luksusowy roadster Mercedesa SL500 oraz Subaru Impreza WRX STI, które interesowało głównie młodzież. Wśród firm samochodowych swoje modele prezentowali ponadto: Alfa Romeo, Fiat, Lancia, Citro‘n, Lexus, Nissan, Peugeot oraz Volkswagen. Targom towarzyszyła wystawa starych samochodów Lata 20-te, lata 30-te, zorganizowana przez Muzeum Motoryzacji i Techniki Otrębus. 
Dzięki kilku seminarium towarzyszącym targom, impreza została także dostrzeżona przez środowisko fachowców z tej branży. Na spotkaniu poświęconym polskiemu rynkowi części zamiennych dyskutowano o recesji w produkcji komponentów do zespołów napędowych, o małym udziale polskich kooperantów w globalizacji przemysłu motoryzacyjnego, o konieczności restrukturyzacji oraz obniżaniu kosztów wytwarzania. Jako interesujące uznano również konferencję na temat bezpieczeństwa na drodze oraz seminarium na temat obecnego stanu i kierunków rozwoju polskiego rynku samochodowego.
Podsumowując targi należy stwierdzić, że organizatorom zabrakło pomysłu nie tylko jak ciekawie zaaranżować stoiska, ale przede wszystkim, jaki nadać charakter tej imprezie, aby wyróżniała się ona z wielu podobnych, organizowanych do tej pory w Polsce. Miejmy nadzieję, że po odpowiednich modyfikacjach zwiększających jej atrakcyjność, wpisze się ona na stałe w kalendarz warszawskich imprez targowych.

 _________________________powrót___________________________