O elektronice cz. 12

Przesunięcie fazowe to pojęcie dobrze znane elektrykom. Oznacza ono mniej więcej tyle: jeden przebieg osiąga maksimum swoich wartości w innym czasie niż drugi przebieg.

Przesunięcie fazowe
Pod pojęciem przebieg rozumiemy np. napięcie zmieniające się sinusoidalnie. O takim napięciu ciągle mówiono w szkole. Dlatego, że jest łatwe do zobrazowania, ale nie tylko. Wiele przebiegów w świecie przyrody i techniki ma charakter sinusoidalny. Słońce wstaje rano i można przyjąć, że jest to punkt zerowy. W południe osiąga wysokość maksymalną, a pod koniec dnia - znowu wartość zerową. U nas panuje noc, a na drugiej półkuli zaczyna się dzień. Można przyjąć, że w nocy dla nas Słońce zaczyna przyjmować wartości ujemne, a potem znowu rano, po przekroczeniu poziomu zerowego, przyjmuje wartości dodatnie. Zamiast określać dokładnie godziny wschodu i zachodu, można przyjąć, że Słońce porusza się po pewnym okręgu. Okrąg obejmuje 360o, jego połowa - 180o. Taki przebieg nazywa się przebiegiem sinusoidalnym. Do rytmu Słońca możemy dopasować inny przebieg, np. naszej aktywności. Jeżeli wstaniemy godzinę później niż Słońce, a maksimum naszej pracy przypadnie na godzinę później niż południe i pójdziemy spać godzinę po zachodzie, to możemy powiedzieć, że nasz przebieg aktywności jest przesunięty o jedną godzinę. Jest to przesunięcie fazowe. Teraz należy wyliczyć, ile stopni ma to przesunięcie. Pełny przebieg obejmuje 360o = 24 h (godziny), czyli jedna godzina odpowiada 360/24 = 15o. Zamiast mówić, że nasz rytm pracy jest przesunięty o jedną godzinę, możemy powiedzieć, że jest przesunięty o 15 stopni.

Inny przykład to napięcie w gniazdku elektrycznym. Normalnie mamy napięcie zmienne sinusoidalnie 220 V. W gniazdku trójfazowym mamy trzy napięcia sinusoidalne, przesunięte o 120o. Wynika z tego, że jeżeli jedno napięcie osiągnie maksimum, czyli 220 V, to drugie - za 120o, a trzecie - za 240o. Obliczamy to wszystko w czasie. Napięcie ma częstotliwość 50 Hz, co oznacza, że pełny przebieg (czyli 360o) wykonuje 50 razy na sekundę. Przechodząc na jednostki czasu mamy 1/50 = 20 x 103, czyli jeden przebieg zajmuje 0,020 sekundy (20 x 103 s = 20 ms). Po podzieleniu 20 ms przez 360o otrzymujemy, że 1o odpowiada 55,56o x 10-6 s (120o = 6,67 ms).

Jeżeli chcemy operować jednostkami czasu, to możemy powiedzieć, że jeżeli pierwszy przebieg osiągnie 220 V, to następny za 6,67 ms i trzeci za następne 6,67ms, czyli za 13,33 ms. Operowanie takimi jednostkami jest niewygodne. Dlatego posługujemy się stopniami. Innymi słowy, nie zajmujemy się całymi przebiegami w sensie czasu, ale wycinkiem czasu, w którym przebieg wykonał pełny, powtarzalny cykl. W następnym cyklu sytuacja dokładnie powtórzy się. Ten cykl nazywa się okresem i jest porównywany do koła, które zrobiło jeden obrót, to znaczy przetoczyło się o 360o. Takie rozumowanie upraszcza obliczenia i wykresy.

Czujnik mierzący przesunięcie fazowe
W poprzednich artykułach cyklu zostało omówione zjawisko indukcji. Jeżeli w polu magnetycznym nastąpiła zmiana, to powstało napięcie indukcyjne. Wyobraźmy sobie, że mamy dwie cewki obok siebie. Jeżeli przez jedną przepuścimy prąd zmienny, który to wytwarza zmienne pole magnetyczne, to w drugiej cewce powstanie napięcie indukcyjne. To napięcie indukcyjne będzie też zmienne, tyle, że o mniejszej amplitudzie. Występuje jeszcze jedno interesujące zjawisko. Napięcie indukowane tworzy się z pewnym opóźnieniem. Jeżeli napięcie pierwotne (ze sterownika) osiąga maksimum, to napięcie wtórne (zaindukowane) osiąga minimum. Operując pojęciem kąta, to napięcia są przesunięte o 180o (rys.).
W tym artykule omawiamy czujnik położenia rozrządu z samochodu marki Opel. Czujnik ten, zwany oscylacyjnym, jest zbudowany z dwóch koncentrycznie nawiniętych wokół rdzenia cewek. Uzwojenie pierwotne tworzy cewka zewnętrzna o małym oporze i małej indukcyjności. Cewka wewnętrzna jest uzwojeniem wtórnym, o 30 razy większym oporze i 100 razy większej indukcyjności. Uzwojenie wzbudzenia, czyli cewka zewnętrzna, jest zasilana napięciem sinusoidalnym o częstotliwości rzędu 100 Hz. W uzwojeniu wtórnym indukuje się napięcie sinusoidalne, ale przesunięte o 180o. Istota działania czujnika oscylacyjnego zaczyna się w momencie pojawienia się - w pobliżu czujnika - materiału ferromagnetycznego. Czujnik znajduje się między dwoma kołami zaopatrzonymi w odpowiednio ukształtowane elementy magnetyczne. Pojawienie się tych elementów w polu magnetycznym, wywołanym przez uzwojenie pierwotne, powoduje określone przesunięcie fazowe w uzwojeniu wtórnym.
W uzwojeniu pierwotnym przebieg napięcia sinusoidalnego jest wymuszony przez układ elektroniczny, dlatego pojawienie się dodatkowego rdzenia ferromagnetycznego nie wywołuje znaczących zmian w przebiegu napięcia.
W uzwojeniu wtórnym napięcie jest indukowane, dlatego każda zmiana w obszarze pola magnetycznego, w jakim znajduje się uzwojenie pomiarowe, ma duży wpływ na przebieg indukowanego napięcia. Rejestrowana zmiana to przesunięcie fazowe napięcia pomiarowego w stosunku do napięcia zadanego. Sterownik analizuje to przesunięcie i na podstawie tego określa położenie i prędkość obrotową silnika.

Diagnostyka czujników oscylacyjnych (fazowych)
Określenie prawidłowości działania czujników indukcyjnych i hallotronowych polega na pomiarze napięcia wyjściowego. W najprostszy sposób (mało dokładnie) można sprawdzić działanie tych czujników za pomocą próbnika diodowego. Sprawdzenie działania czujnika oscylacyjnego wymaga określenia przesunięcia fazowego między sinusoidą pierwotną, zadaną przez sterownik, a sygnałem wtórnym - otrzymanym z czujnika. Dlatego w tym przypadku niezbędnym przyrządem pomiarowym jest oscyloskop. Prawdę mówiąc, lepiej jest mieć drugi czujnik na wymianę, ponieważ czujniki te psują się tak złośliwie, że przez moment działają dobrze, a potem źle.

Praktyka
Wpisanie błędu przez ECU o uszkodzeniu czujnika nie oznacza automatycznie uszkodzenia i wymiany samego czujnika, ale wskazuje na nieprawidłowy sygnał pomiarowy. W mojej praktyce zawodowej, co najmniej 50% uszkodzeń znajdowało się w samej wtyczce. Wielokrotne zdejmowanie i przekręcanie wtyczki powoduje naderwanie przewodów elektrycznych.
Częstym przypadkiem były zwarcia ekranu do żył pomiarowych. Dlatego przed wymianą czujnika zaleca się zdjęcie kapturka gumowego na wtyczce i sprawdzenie połączeń galwanicznych. Sam sygnał pomiarowy jest bardzo precyzyjny, dlatego wszystkie połączenia elektryczne muszą być w bardzo dobrym stanie. Warto też sprawdzić, czy drugi czujnik - położenia wału - jest w porządku. Sterownik porównuje dwa czujniki i też może się mylić.

 _________________________powrót___________________________